24 października o godzinie 20:00 tego roku odbyła się kolejna akcja polskiego echelonu związana z twórczością Marsów. Tym razem chodziło o wspólne oglądanie filmu Artifact, rezyserownego przez samego Jareda i odpowiadającego o powstawaniu płyty This is War.
Wieczorem, wszyscy chętni włączyli w tym samym momencie ten niesamowity film (oglądałam go jakieś milion pięćset, sto dziewięćset razy, ale nie ma nawet mowy o znudzeniu się nim), jednocześnie komentując ukochane momenty na Twitterze. Nie była to pierwsza echelonowa akcja, w której bralam odział, wcześniej była między innymi #PolandListensThirtySecondsToMars , gdzie wspólnie słuchaliśmy playlisty z mieszanką piosenek ze wszystkich plyt tego cudownego zespołu.
Dla mnie takie akcje genialnie integrują cały polski echelon. Każdy może poczuć się częścią grupy o takiej samej pasji, jaką w tym przypadku jest muzyka Marsów. Wspólnie śmiejemy się, opowiadamy jaki jest nasz ulubiony moment, a jaki mniej, co w tym filmie może wywołać łzy, a co śmiech. Możemy po prostu porozmawiać o tym co kochamy z kimś, kto to rozumie i czuje to samo.
Ja przez echelon poznałam wielu niesamowitych ludzi z taką samą pasją, bo choć czasem są w innym wieku i innej narodowości, to w tym wypadku wszyscy czujemy to samo.
![]() |
| źródło: |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz